← wszystkie wpisy

2 czerwca 2026

Ile kosztuje strona internetowa w 2026 roku? Praktyczny przewodnik po cenach

"Ile kosztuje strona internetowa?" to pytanie, na które nie ma jednej odpowiedzi - i każdy, kto powie Ci konkretną kwotę bez rozmowy o Twoim projekcie, prawdopodobnie strzela w ciemno. Cena zależy od tego, ile podstron potrzebujesz, czy strona ma sprzedawać produkty, jak bardzo zależy Ci na indywidualnym projekcie graficznym i ile pracy wymaga integracja z innymi systemami. W tym artykule rozkładam to na czynniki pierwsze, żebyś wiedział, czego się spodziewać - z realnymi widełkami cenowymi, a nie ogólnikami.

Trzy główne kategorie stron i ich orientacyjne widełki

Wizytówka albo landing page to zwykle jedna podstrona skupiona na jednym celu - np. zebraniu zapytań albo przedstawieniu oferty. Przy realizacji na custom kodzie (nie z gotowego szablonu) mówimy o widełkach rzędu 2 500–5 000 zł, w zależności od tego, ile unikalnych sekcji i animacji potrzebujesz. Prosta wizytówka z 4–5 sekcjami (hero, oferta, o mnie, opinie, kontakt) mieści się zwykle w dolnej granicy tych widełek.

Strona firmowa z kilkoma podstronami (oferta, o firmie, blog, kontakt, realizacje) to już więcej pracy przy strukturze treści i SEO - zwykle 5 000–9 000 zł. Tutaj liczy się też to, ile materiałów (teksty, zdjęcia) dostarczysz gotowych, a ile trzeba dopracować razem. Firma, która ma już gotowe zdjęcia produktowe i opisy usług, płaci mniej niż ta, dla której trzeba całą treść pisać od zera - bo copywriting to osobna, czasochłonna praca.

Sklep internetowy z płatnościami online to zupełnie inna skala projektu - katalog produktów, koszyk, integracja płatności, panel zamówień. Tutaj realne ceny zaczynają się od 9 000 zł i rosną wraz z liczbą funkcji: warianty produktów, rabaty, integracje z kurierami czy systemami magazynowymi. Sklep z 20 produktami i prostym checkoutem to inny budżet niż sklep z 500 produktami, wariantami rozmiaru/koloru i integracją z InPost czy Furgonetką.

Co poza samą budową wchodzi w cenę (a często jest pomijane)

Domena to koszt rzędu 50–150 zł rocznie w zależności od rozszerzenia (.pl, .com). Hosting przy stronach budowanych nowocześnie (np. na Vercel czy podobnej infrastrukturze) często mieści się w darmowym lub bardzo tanim planie dla mniejszego ruchu - to jedna z zalet odejścia od ciężkich systemów typu WordPress, które wymagają droższego hostingu, żeby działać płynnie. Do tego dochodzi ewentualny koszt utrzymania: drobne poprawki, aktualizacje treści, monitoring działania strony. Uczciwy wykonawca powinien jasno powiedzieć, co jest wliczone w cenę początkową, a co jest osobną usługą.

Dlaczego oferty "strona za 500 zł" powinny zapalać lampkę ostrzegawczą

Bardzo tanie oferty zwykle oznaczają jedno z trzech: stronę z gotowego, masowo powielanego szablonu bez żadnych zmian pod Twoją markę, brak jakiejkolwiek pracy nad SEO i wydajnością, albo koszt, który i tak wypłynie później - w postaci miesięcznych opłat za "utrzymanie" znacznie przewyższających realną wartość usługi. Tania strona, która nie ładuje się szybko i nie ma szans pojawić się w Google, nie jest tania - po prostu przenosi koszt z faktury na utracone szanse biznesowe.

Szybkość ładowania strony to nie kosmetyka - Google oficjalnie wykorzystuje wskaźniki wydajności (Core Web Vitals) jako jeden z sygnałów rankingowych, a strony budowane na ciężkich, masowo powielanych szablonach notorycznie mają z tym problem. Zobacz oficjalną dokumentację Google o Core Web Vitals →

Co realnie wpływa na finalną wycenę

Poza samą liczbą podstron, na cenę wpływa: stopień indywidualizacji projektu graficznego, liczba i złożoność integracji (płatności, CRM, systemy rezerwacji), to, czy potrzebujesz treści pisanych od zera czy tylko technicznej realizacji gotowych tekstów, oraz czas - ekspresowa realizacja zwykle kosztuje więcej niż standardowy harmonogram. Ma znaczenie też technologia: strona pisana od zera w nowoczesnym frameworku (np. Next.js) wymaga innego nakładu pracy niż konfiguracja gotowego szablonu w WordPressie - ale w zamian daje pełną kontrolę nad kodem, szybkością i tym, co dokładnie trafia na stronę.

Warto też zapytać, jak wygląda proces rozliczenia. Standardem przy mniejszych projektach jest zaliczka na start (np. 30–50%) i reszta płatności po odbiorze gotowej strony - to zabezpiecza obie strony i pozwala uniknąć sytuacji, w której wykonawca znika w połowie projektu albo klient nie płaci za skończoną pracę.

Freelancer, agencja czy kreator no-code - co się bardziej opłaca

Kreator typu Wix, Squarespace czy podobne narzędzia kuszą niską ceną startową i możliwością zrobienia strony samodzielnie w kilka godzin. To ma sens dla bardzo prostego, tymczasowego projektu - ale w dłuższej perspektywie oznacza zwykle wolniejszą stronę, ograniczoną kontrolę nad SEO i miesięczny abonament, który po roku czy dwóch potrafi przewyższyć jednorazowy koszt strony pisanej na zamówienie. Agencja to z kolei zwykle wyższa cena niż freelancer za ten sam zakres - płacisz dodatkowo za obsługę projektu, większy zespół i firmowe koszty stałe, co ma sens przy dużych, wielomiesięcznych projektach, ale bywa przepłacaniem przy prostszej stronie wizytówkowej czy firmowej. Freelancer specjalizujący się w konkretnej technologii często daje najlepszy stosunek jakości do ceny przy projektach średniej wielkości - mniej pośredników, bezpośredni kontakt z osobą, która faktycznie pisze kod.

Najlepszy sposób na uczciwą wycenę to krótka rozmowa o konkretnym projekcie, zamiast porównywania samych liczb z różnych ofert. Dwie strony firmowe o tej samej liczbie podstron mogą się bardzo różnić zakresem pracy - a to właśnie zakres, nie liczba podstron, decyduje o cenie. Jeśli dostajesz wycenę bez żadnych pytań o Twój biznes, to sygnał, że to wycena "z automatu", nie pod Twój projekt.

Masz podobny projekt na głowie?